Zakończ spiralę zadłużeń

Kiedy nasz dług zaczyna rosnąć w zastraszającym tempie, często naszą pierwszą myślą jest zaciągnięcie szybkiej pożyczki na jego spłatę. Niestety, warunki zaciągnięcia takich kredytów bywają niezbyt korzystne, przez co ponownie znajdujemy się w punkcie wyjścia, często z jeszcze większym długiem na koncie. Jest to tak zwana spirala zadłużeń, która wydaje się nie mieć końca. Dlatego też, pierwszym krokiem do wyjścia z długów jest po prostu nie doprowadzanie do ich pogłębienia. 

Ale powstrzymanie się przed pożyczaniem pieniędzy z banków to nie jedyne co musimy zrobić. Nie możemy także korzystać z debetów dostępnych na kartach oraz podnosić limitów na kartach kredytowych. Tak naprawdę, jeśli jesteśmy w poważnych tarapatach, warto zastanowić się nad całkowitą rezygnacją z karty kredytowej. Wiele osób, dla których korzystanie z tego środka płatniczego jest zbyt kuszące, decyduje się nawet na jej zniszczenie, aby nie mieć możliwości jej użycia.

Poszukaj dodatkowych pieniędzy

Kiedy zatrzymamy już lawinę kolejnych zadłużeń, czas poszukać sposobów na zdobycie dodatkowych środków, które pomogą się nam powoli z niej wygrzebywać. Pierwsze co powinniśmy wówczas zrobić, to analiza własnego budżetu. W wielu przypadkach, nawet nie zdajemy sobie sprawy jak wiele mamy niepotrzebnych wydatków, dopóki nie zapiszemy ich wszystkich na kartce papieru. A w momencie, gdy nasze długi wciąż się zwiększają, każdy najmniejszy wydatek staje się dla nas nie lada obciążeniem. Mieszkanie i związane z nim opłaty, jedzenie, leki, transport do pracy, czy niezbędne wydatki na potrzeby naszych dzieci - wszystko to jest priorytetem. Każdy inny wydatek, jak na przykład lunch na mieście, taksówka do centrum, czy nowy sprzęt elektroniczny, muszą poczekać na lepsze czasy, gdy będziemy wolni od jakichkolwiek zadłużeń. Każda złotówka zaoszczędzona dzięki takiemu restrykcyjnemu podejściu, pomoże nam szybciej spłacić wszystkie obciążające nas długi.

Ale cięcia w domowym budżecie to nie jedyny sposób na znalezienie dodatkowych pieniędzy. Pomocne może okazać się również przejrzenie zawartości naszych szaf i schowków, a następnie sprzedanie wszystkich przedmiotów, z których nie korzystamy. Dzięki stronom z aukcjami internetowymi ich sprzedaż nie powinna sprawić nam większych problemów. A zarobione w ten sposób pieniądze możemy przeznaczyć na szybszą spłatę naszych zobowiązań.

Jeśli tylko mamy taką możliwość, warto również znaleźć sobie dodatkowe źródło zarobku. Można zgłosić chęć pracy po godzinach lub zaangażowania się w większą liczbę projektów. Rozwiązaniem jest też podjęcie pracy dorywczej, nawet jako dostawca pizzy albo osoba wyprowadzająca psy. Każde zajęcie, które zapewni nam ekstra dochód jest warte naszej uwagi w takiej sytuacji.

Przeanalizuj swoje długi

Kolejny krok na drodze ku wolności finansowej to analiza rodzaju zadłużeń i mądre rozplanowanie ich spłaty. Należy zatem wczytać się w każdą umowę zawartą z naszymi pożyczkodawcami oraz rozpisać sobie wysokość poszczególnych rat, ich oprocentowanie oraz kwotę, którą wciąż musimy oddać. W sytuacji, gdy borykamy się z kilkoma różnymi długami, konieczne jest podjęcie decyzji o tym, które z nich powinny być spłacane w pierwszej kolejności. Na pierwszym miejscu zazwyczaj powinny się znaleźć długi, które wpływają na nasze codzienne funkcjonowanie, a zatem opłaty za energię elektryczną czy czynsz.

Kolejne miejsce zajmują kredyty chwilówki, których oprocentowanie również sporo nasz kosztuje. A w dalszym rozrachunku należy umieścić pozostałe długi, od tego na największą kwotę, po te najmniejsze. Skoncentrowanie się na spłacie kolejnych pozycji na naszej liście, pozwoli nam w krótszym okresie czasu zauważyć pierwsze efekty naszych starań. A topnienie długów i namacalne rezultaty podjętych działań, będą najlepszą motywacją do ich kontynuacji.

Wyjście z długów nie jest takie proste

Wymienione powyżej trzy kroki do wyjścia z długów mogą wydawać się dość łatwe do zrealizowania. Trzeba jednak pamiętać, że wymagają one sporej dyscypliny i cierpliwości. Osoba zadłużona często ma problem z restrykcyjnym kontrolowaniem swoich wydatków, dlatego musi mieć w sobie mnóstwo samozaparcia, aby faktycznie ograniczyć je do minimum.

Warto także pamiętać, że nic nie dzieje się w ciągu kilku dni, tygodni, czy nawet miesięcy. Oczywiście wiele zależy od wysokości naszego zadłużenia, jednak w większości przypadków wychodzenie z długów to proces długotrwały. Powinniśmy się zatem przygotować na to, iż sytuacja, gdy nasze finanse będą podlegały ciągłym ograniczeniom, potrwa nawet kilka lat. Warto jednak zacisnąć zęby i mocno się postarać, aby któregoś dnia poczuć niezwykłą ulgę wraz z opłaceniem ostatniej raty naszego ostatniego długu.