Dlaczego nie warto trzymać 100 000 zł na zwykłym koncie?
To scenariusz znany wielu osobom – oszczędzasz, zbierasz, odkładasz, a potem… wszystko ląduje na zwykłym koncie osobistym. Bez planu, bez oprocentowania. Z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że na początku 2025 roku Polacy trzymali na rachunkach bieżących i kontach oszczędnościowych aż 1,3 biliona złotych. To ponad połowa wszystkich oszczędności. Problem w tym, że te pieniądze praktycznie nie pracują.
Średnie oprocentowanie kont osobistych? W marcu 2025 roku zaledwie 0,7% w skali roku. Dla porównania – inflacja nadal oscyluje wokół 4%, co oznacza, że wartość Twoich pieniędzy spada znacznie szybciej, niż rosną odsetki. Jeśli zostawisz 100 000 zł na takim koncie na rok, możesz w praktyce „zgubić” ponad 3 000 zł siły nabywczej. I to bez żadnych błędów inwestycyjnych – po prostu przez brak decyzji.
Zwykłe konto osobiste to świetne narzędzie do codziennych płatności, ale nie nadaje się do przechowywania większych oszczędności. Dlatego zanim uznasz, że „przynajmniej mam pieniądze na koncie”, zastanów się, czy te 100 tysięcy w gotówce nie mogłoby dla Ciebie pracować. I to bez ryzyka czy skomplikowanych inwestycji. Sprawdź, gdzie je ulokować, żeby nie tylko nie traciły, ale wreszcie zaczęły rosnąć.
Konto oszczędnościowe – odsetki bez zamrażania 100 tysięcy w gotówce
Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z zarządzaniem większymi oszczędnościami, konto oszczędnościowe to świetny pierwszy krok. Dlaczego? Bo nie musisz podejmować żadnych skomplikowanych decyzji ani zamykać pieniędzy na długie miesiące. Wpłacasz środki, a bank co miesiąc dopisuje Ci odsetki. Proste, prawda?
W odróżnieniu od lokaty, tutaj masz swobodny dostęp do swoich pieniędzy. Potrzebujesz nagle gotówki? Nie ma problemu – możesz wypłacić środki w dowolnym momencie, zwykle bez utraty naliczonych odsetek (choć warto sprawdzić regulamin banku, bo niektóre pobierają prowizję za przelewy z konta oszczędnościowego).
Promocje, które warto śledzić
Wiele banków oferuje dziś bardzo atrakcyjne promocyjne oprocentowanie – nawet 6–7% w skali roku. Oczywiście jest pewien haczyk: takie warunki zazwyczaj obowiązują przez kilka miesięcy (np. 3-5) i tylko dla nowych klientów albo dla tzw. „nowych środków”, czyli pieniędzy, które wcześniej nie były ulokowane w danym banku.
Ale jeśli masz odrobinę determinacji i lubisz sprytne finansowe zagrywki, możesz co kilka miesięcy przenosić oszczędności między bankami, korzystając z promocji na start. To nie wymaga wielkiego zaangażowania, a pozwala zarobić więcej niż na standardowych warunkach (dodatkowo możesz zgarniać premie za otwarcie konta).
Przykład? Jeśli ulokujesz 100 tysięcy w gotówce na koncie oszczędnościowym z promocyjnym oprocentowaniem 6% w skali roku na 5 miesięcy, zarobisz ok. 2 040 zł netto, po odliczeniu 19% podatku Belki. Całkiem nieźle, jak za minimalny wysiłek i pełną płynność środków.
Zalety konta oszczędnościowego:
🔵 pełna elastyczność – masz dostęp do pieniędzy, kiedy tylko chcesz,
🔵 naliczane odsetki bez konieczności „zamrażania” środków,
🔵 często wysokie oprocentowanie na start dla nowych klientów,
🔵 bezpieczeństwo – środki objęte są gwarancjami BFG (do 100 000 euro).
Wady konta oszczędnościowego:
⚫️ oprocentowanie promocyjne obowiązuje zwykle przez kilka miesięcy,
⚫️ banki mogą limitować kwotę objętą promocją (np. tylko do 50 lub 100 tys. zł),
⚫️ częste wypłaty mogą wiązać się z opłatami (np. za drugi i kolejny przelew w miesiącu).
Lokata bankowa – dla tych, którzy lubią spokój i konkrety
Jeśli konto oszczędnościowe to taka wygodna kanapa, na której pieniądze mogą sobie przysiąść na chwilę, to lokata jest już bardziej jak sejf z zamkiem czasowym. Raz włożysz i przez określony czas nie wyciągniesz bez utraty odsetek. Ale coś za coś: w zamian za tę chwilową „niedostępność” bank z góry wypłaci Ci ustalony zysk. Bez kombinowania, bez niespodzianek.
Jak działa lokata?
Działanie lokaty jest banalnie proste: wybierasz okres (np. 3, 6 albo 12 miesięcy), wpłacasz środki i… zapominasz o nich na chwilę. Bank nalicza odsetki według ustalonego oprocentowania i wypłaca je na koniec trwania lokaty. Czasem nawet wcześniej, ale standardowo zysk pojawia się dopiero przy jej zakończeniu.
To świetna opcja dla osób, które nie planują większych wydatków i chcą po prostu „zamknąć” 100 tysięcy w gotówce na określony czas, bez ryzyka oraz bez konieczności śledzenia rynku. Warto też wiedzieć, że niektóre banki oferują tzw. lokaty mobilne – dostępne tylko przez aplikację – z nieco lepszym oprocentowaniem niż standardowe. To dobra opcja, jeśli zakładasz lokatę jednorazowo i chcesz wycisnąć z niej jak najwięcej.
Zalety lokaty bankowej:
🔵 z góry wiesz, ile zarobisz – oprocentowanie jest ustalone na start,
🔵 Twoje środki są chronione (do równowartości 100 000 euro w ramach BFG),
🔵 nie musisz nic robić – raz założona lokata „pracuje” sama.
Wady lokaty bankowej:
⚫️ brak dostępu do środków przed końcem lokaty (jeśli zerwiesz ją wcześniej, stracisz cały zysk),
⚫️ niektóre lokaty mają limity kwotowe lub wymagają posiadania konta w banku.
Obligacje skarbowe – ochrona przed inflacją z państwową pieczątką
Nie przepadasz za ryzykiem, ale chcesz, żeby Twoje pieniądze miały jakąś tarczę ochronną przed inflacją? Poznaj obligacje skarbowe, czyli sposób na spokojne, przewidywalne oszczędzanie z gwarancją wypłaty prosto od Skarbu Państwa.
Czym są obligacje skarbowe i jak działają?
Obligacje to nic innego jak forma pożyczki, której udzielasz państwu. W zamian rząd zobowiązuje się, że po określonym czasie odda Ci całą kwotę i dołoży odsetki. To jedna z najbezpieczniejszych form lokowania pieniędzy na rynku. Nie musisz być ekspertem od inwestycji, nie musisz śledzić giełdy. Wystarczy raz kupić i cierpliwie poczekać.
Są różne rodzaje obligacji: 3-miesięczne, roczne, 2-letnie, ale zdecydowanym hitem ostatnich miesięcy są obligacje indeksowane inflacją – szczególnie 4-letnie (COI) i 10-letnie (EDO). Ich oprocentowanie dostosowuje się do poziomu inflacji, więc Twoje oszczędności mają szansę nadążać za rosnącymi cenami.
Załóżmy, że inwestujesz 100 000 zł w obligacje 4-letnie. W pierwszym roku dostajesz odsetki według stawki startowej – np. 7% w skali roku. Po odliczeniu podatku Belki daje to ok. 5 670 zł na rękę. W kolejnych latach oprocentowanie jest liczone według wzoru: inflacja + marża (np. 1%). Jeśli więc inflacja wyniesie 5%, w kolejnym roku dostaniesz 6% od całej kwoty – znów z zyskiem.
Zalety obligacji skarbowych:
🔵 gwarancja wypłaty od Skarbu Państwa – jedno z najbezpieczniejszych rozwiązań,
🔵 ochrona przed inflacją w obligacjach indeksowanych,
🔵 szeroki wybór okresów – od 3 miesięcy do 10 lat,
Wady obligacji skarbowych:
⚫️ środki są zamrożone na dłuższy czas (choć możesz je wcześniej wycofać, ponosząc opłatę),
⚫️ brak „natychmiastowego” zysku – zyski budują się w czasie,
⚫️ dla niektórych zbyt długi horyzont inwestycyjny.
Sprawdź również ➡️ Jak odłożyć 200 tys. zł? Praktyczne sposoby na oszczędzanie
A może wszystko naraz? Jak podzielić 100 000 zł, żeby pieniądze dobrze pracowały?
Jeśli właśnie przeczytałeś o kontach oszczędnościowych, lokatach i obligacjach i myślisz sobie: „Wszystko brzmi nieźle, ale którą opcję wybrać?”, mamy dla Ciebie dobrą wiadomość – wcale nie musisz wybierać tylko jednej. Przy kwocie rzędu 100 tysięcy złotych spokojnie możesz zbudować prosty, ale skuteczny „portfel bezpieczeństwa” – czyli podzielić środki na kilka części i każdej nadać inne zadanie.
Scenariusz 1: Elastyczność i dostęp do gotówki – dla ostrożnych i mobilnych
💵 40 000 zł na promocyjnym koncie oszczędnościowym – na wypadek niespodziewanych wydatków lub szybkich okazji inwestycyjnych. Możesz je w razie potrzeby wypłacić bez utraty odsetek.
💴 30 000 zł na lokacie 6-miesięcznej z dobrym oprocentowaniem – dla spokoju ducha i z góry znanego zysku.
💶 30 000 zł w obligacjach 4-letnich indeksowanych inflacją – jako długofalowa ochrona wartości oszczędności.
Scenariusz 2: Zrównoważony portfel – dla tych, którzy cenią różnorodność
💵 20 000 zł na koncie oszczędnościowym – jako bufor bezpieczeństwa.
💴 30 000 zł na lokacie rocznej – by z góry wiedzieć, ile się zarobi.
💶 50 000 zł w obligacjach 10-letnich EDO – dla tych, którzy myślą o przyszłości i spokojnie mogą zamrozić połowę środków na dłużej.
Scenariusz 3: Ochrona wartości – dla cierpliwych graczy długoterminowych
💵 10 000 zł na koncie oszczędnościowym – jako rezerwa „na wszelki wypadek”.
💴 10 000 zł na lokacie 3-miesięcznej – dla poczucia kontroli i sprawdzenia, jak działa ten produkt.
💶 80 000 zł w obligacjach indeksowanych inflacją (np. COI + EDO) – żeby spokojnie i systematycznie chronić oszczędności przed rosnącymi cenami.
Pamiętaj – nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka! To stara, dobra zasada, która w finansach działa świetnie. Dzięki rozsądnemu podziałowi kwoty 100 tysięcy w gotówce możesz połączyć elastyczność, stabilny zysk i długoterminową ochronę – bez potrzeby śledzenia rynków finansowych.
Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Komentarze