Wszedłem jak głupek bez głębszego zastanowienia pod ten pseud-skup. Na szczęście włożyłem tylko 20K, ułamek tego co miałem na ICE (tam znów sprzedałem za szybko, ale 120% zysku w miesiąc to jednak dobry wynik). I mam na dziś tutaj 7% straty. Jest przynajmniej płynność, więc gdy tylko będę potrzebował kapitał to zaraz mogę wyjść. Na żaden zysk bym tu nie liczył w dającej się przewidzieć przyszłości, spółka jest obecnie inwestycyjnym truchłem. Ten skup połączony z rezygnacją z dywidendy - po głębszej analizie - to przecież kpina z akcjonariatu. A noszę ich rękawiczki... .