Przyznam się, że fatalnie znoszę upadłość Fluidu i utratę pieniędzy.
Wizytuję latrynę już po 5 razy dziennie. Wczoraj zanosiłem modły do parujacego oraz smolistego o to, by upadłość likwidacyjna okazała się być tylko złym snem. niestety, rzeczywistość jest brutalna i brązowa. Macie może skrobaczki do pulpy?
link