W piątek kurs spadł z 29 na 27,20 ... dzieki zleceniu na bodaj 71 akcji, dziś zjechaliśmy z 29.4 na 27 dzięki dwóm zleceniom, na 283 akcje. W piątek na sprzedaży w ok 29,6-30 było nie więcej niż 300 akcji, wydaje się , że popyt na poziomie ok 30k wystarczyłby na przełamanie bariery 30zł.
Jak widać jedynym problemem nie jest szalona podaż, ale brak popytu. Wystarczy, że ktoś chce szybko coś sprzedać, bo potrzebuej kasy na życie, albo widzi okazje na innych akcjach i wtedy,, z uwagi na spory spread mamy nagłę tąpnięcia kursu.
Nie jest to bynajmniej problem tylko Netwise. Np. Prochem, który obserwuję, ogłosił w piątek b. dobre wyniki, C/Z spadłą mu w do 4,44 (c,wk: 0,67) i? I jak marazm byl tak jest, nawet lekko spadł. Jedynie tam aż takiej rozpiętości kursów nie ma. :)
Jeżeli na sesjach będzie pojawiął sie popyt po 20-30k to tak widoczne spadki, od zleceń po 50-100 akcji, będą wykluczone (jeśłi nie będzie złych informacji ze spóki czy z kraju), Cudów nie ma, spólka informatyczna, pop[rawiająca zysk i przychody w nieskończoność nie będzie nieć C/Z <7 , tyle, że dopóki na gpw nie wpłynie więcej lkasy to takie akcje jak z ostatnich dwóch dni będą sie powtarzać.