Wklejam poniższy link w celu pokazania pewnego globalnego podejścia do testów w "erze szczepien":
https://www.sport.pl/koszykowka/7,65035,27926105,zwrot-akcji-ws-gwiazdy-nba-bedzie-gral-mimo-braku-szczepienia.html#do_w=107&do_v=314&do_st=RS&do_sid=677&do_a=677&s=SMT_Img_2
Zwracam uwagę na fragment:
"Wpierw Irving musi jednak uzyskać pięć negatywnych wyników testów, aby zostać dopuszczonym do treningów. Dodatkowo Irving będzie musiał testować się codziennie, zgodnie z obecnie panującym regulaminem NBA."
Dodatkowo nie wiem jak u Was ale u mnie w pracy (duza Korporacja w Warszawie) przed większymi firmowymi eventami był obowiązek testowania się chcących wziąć w nich udział (również dla szczepionych)
Moim zdaniem wyszczepialnosc nie przekroczy tych ok 75%, a zwlaszcza te ok 25% będzie poddawanych okresowemu testowaniu (jak widzimy w skrajnym wypadku codzienny PCR dla gwiazdy NBA) by przynosić ich do szczepienia.
Zatem nie spodziewam się w najbliższym czasie skokowego zmniejszenia zapotrzebowania na testy spowodowanego szczepieniami.
Jakie macie w tym temacie zdanie?