Może to i racja z tymi rybkami.
Ale niech wędkarz pamięta, że bez podsypania zanecenia (kontrakty) na drugi dzien i za tydzien ryba brać nie będzie!
To się nazywa przyducha.
Po drugie, gdy tylko będzie tanio to goście z pilabu dadzą komunikaty o zakupach wartych ponad 5 tys Euro. Czy juz kiedyś kupowali?
Czy przypadkiem kasa w firmie nie jest większa od jej wartości?