Dziś szukanie partnerstw w rozwiniętym zachodnim sektorze kosmicznym, a wczoraj:
"Dodał, że fundusze zaczynają powoli trafiać do przemysłu, który pewnie ma już odpowiednią masę krytyczną, żeby odpowiedzieć na potrzeby polskiego wojska, czy też polskiej gospodarki.
"Głównym ryzykiem dla polskiej branży kosmicznej są właśnie większe fundusze, które nagle pojawiły się na rynku - fundusze krajowe, czy fundusze z Europejskiej Agencji Kosmicznej. Pieniądze te są na tyle duże, że na rynku polskim równolegle pojawiają się silne podmioty z zagranicy, z większym kapitałem, z którymi polskie podmioty muszą konkurować. I to, co miało być zbawienne dla polskiego sektora, może stać się jego przekleństwem" - powiedział prezes.
"Bowiem może się teraz okazać, że do tej pory polski sektor kosmiczny co prawda nie miał pieniędzy, ale nie musiał konkurować z dużymi spółkami zagranicznymi, bardziej dofinansowanymi i pewnie wciąż znacznie rozwiniętymi niż te polskie. Teraz pojawiły się środki finansowe, które zamiast trafić do polskich spółek, czekających na impuls, który pozwoli im się rozwinąć, mogą być przekierowane do zagranicznych podmiotów, które chwilowo działają i są mocno widoczne w naszym kraju. Problem w tym, że te firmy za pięć lat prawdopodobnie znikną, gdy dostępność funduszy stanie się mniejsza, a ich inwestycje w Polsce przestaną być opłacalne" - dodał."
Wypowiedź Prezesa sprzed 11 miesięcy
https://biznes.pap.pl/wiadomosci/przemysl/creotech-instruments-chce-stac-sie-polskim-integratorem-satelitow-i-statkow