Z torów na TIR-yRezygnacja z ogólnokrajowej obecności PKP Cargo oznacza porzucenie prób odbudowania tej niszy rynku, którą PKP Cargo – w przeciwieństwie do swoich konkurentów – jest lub już tylko było w stanie zagospodarować. Chodzi o przewozy rozproszone, czyli przyjmowanie zleceń od małych firm nadających ładunki w jednym czy kilku wagonach. Od lat notowany przez PKP Cargo spadek przewozów wiązał się z zaniedbywaniem małych klientów. W 2003 roku PKP Cargo przewiozło 156 mln ton towarów, z czego 40 proc. przewozami rozproszonymi, zaś w 2015 roku przewiozło 116 mln ton, w tym przewozami rozproszonymi już tylko 15 proc. Dziś przewozy rozproszone właściwie zanikły.https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/pkp-cargo-pociagi-towarowe-trammer/
Od lat walczę z herezjami i budowania portela opratego o brak sensu ekonomicznego, już za Warsewicza wskazwałem że ich pomysł na intermodal i inwestycje był dory ale nie usługa dodatkowa door to door...ten autor napisał generalnie dobry tekst ale tu sieje herezje a ja sam wskazywałem od lat i miesięcy że PKP Cargo w dobie transformacji energetycznej miało inna bazę klientów...Nawet w upadłym Rafako była bocznica bo tak było w PRL, w latach 90-tych porzucono na rzecz transportu kołowego ale przede wszystkim szybszego a dekadzie remontów torowisk itd. Transport osobowy kolejowy jak i standard wyznaczony za PIS nie doprowadził do szprych pod CPK bo to mija się z sensem tylko na kraj ale PKP SA ma z transportem osobowym dobry standard ..
Kto nie rozumie to na prostym przykładzie, kontenery też nie są od jednego pełne producenta , często się je pakuje a wtedy cena jednostkowa od tony jest inna jakby podstawiło się zapakowany, ale takie pomysły jak u autora prowadzą do utrzymywania armii pracowników...dlaczego Orlen tak świetnie sobie radzi ? właśnie że cysterny napełnia hurtowo i ma pełne składy, tak miało PKP Cargo z węglem i gdyby zamiast węgla sypano np zboża techniczne w latyfundiach to by był substytut..
Dziś przewozy rozproszone właściwie zanikły.Autor pisząc dobry tekst kompletnie nie spojrzał na organizację, przecież ku nawet namiasce budowania masy towarowej potrzeba by było gniazd a nie tego co robią czyli centralizacji a skoro ta jest to centrala winna wrócić do Katowic a nie być w W-wie....
I takie Miętki i Trammery robią ludziom wodę mózgu...
Ludzie, nie oczekujcie od Zarządu i Zarządcy Sądowego cudów, jadą ze sztangi z pomysłami a nie że szyją na wymiar i potrzeby.
https://i.ibb.co/bk9MwBb/pkp-db.pngFakty są takie jakie są "obce" DB Cargo ma klientów na towary masowe, PKP Cargo nie ma, oba podmioty wożą starymi węglarkami, DB ich nie tnie bo jest rynek gdzie z nich korzysta...
ale niech sobie piszą a jak może spojrzą na mapki PKP PLK i trakcje to zauważą dlaczego muszą mieć takie a nie inne lokomotywy i to nie tylko czym szasta jakiś Miętek że jak transformator padnie to kolej stanie...
Spójrzcie sobie na taki przykład: GATX Rail Poland, ważny podmiot w kraju a prawie go nikt nie zna ale specjalizuje się w cysternach a teraz "ja" a co geniusze z Rafako, off-shory na 12 GW mocy nie powstaną i olbrzymia szansa by dokonać konwersji P2L via elektrolizy itd i transportować amoniak zamiast budować jakieś magazyny mocy z baterii, co w przyszłości amonika nie będzie paliwem? będzie....ci ludzie takich pomysłów nie mają i mieć nie będą bo stanęli w rozwoju na Duoblokach 200 MWe i tak niech będzie...
Prostestujcie sobie, ale 800 tys. kierowców jest ważniejsze niż ta garstka sfrustowanych z rynk towarowego i to właściwie "prlowcy z PKP Cargo"....
Więcej nie piszę by nie zawyżać poziomu tego forum, macie bawić się
"a tu nie ma nic do smiacia." jak wasz guru gada czyli na podwórku a nie na boisku i to w róźnych ligach...