Przecież jesteś tęczowym przedstawicielem (Max też) kolorowych marksistowskich elit. Jesteście ludźmi współczesnego renesansu na miarę xxi: nie będziesz miał nic i będziesz szczesliwy. Jawicie się nieco jako mieszkańcy z Hunger Games, gdzie słowa prawdy nikt nigdy nie zaznał i relacyjne świat jest płytki jak "studnia głębinowa maxa" - ludzi trawi samotność. Dlatego ciężko zrozumieć ten jek zawodu - przecież bycie robionym w ooja macie wpisane w DNA. SzT tylko pali Wasz kapitał - czyli jednostkę czasu, który wykorzystaliście na pracę. Czasu, który pojawił się i zniknął jak okruch w przestrzeni kosmicznej. Myślimy zanim zrobimy. Bo SzT to "cóż szkodzi obiecać".