Lacze sie z toba w bolu. Pracowalem miesiac i musialem sie niezle nauzerac, zeby wyciagnac 800zl podstawy. Zaplacili pod stolem a i tak odliczyli podatek, chyba dla siebie.
Gadalem z prawnikiem i podobno sprawy pracownicze kosztuja tylko 60zl a dla Bohemii koszt prawnika to ok 5000tys, czesto wiecej. Jest troche prawnikow pro bono i w sadzie pracy mozna troche ugrac. Jak sie ma znajomego prawnika to mozna sie pouzerac.
Jesli chcesz, zebym swiadczyl w sadzie to napisz mi maila na honzo22@gmail.com. Przypomne, ze konsultacja prawna nikomu jeszcze nie zaszkodzila. Nie ma co sie dawac!