Czy naprawdę nikt nie bierze pod uwagę scenariusza, w którym w sytuacji globalnego kryzysu — spowodowanego inflacją, wzrostem cen ropy czy pęknięciem „bańki AI” — instrumenty CFD zostaną czasowo wstrzymane, aby nie pogłębiać kryzysu?
W historii wielokrotnie dochodziło już do podobnych ograniczeń — podczas kryzysu z 2008 roku regulatorzy, tacy jak U.S. Securities and Exchange Commission czy Financial Services Authority, wprowadzali zakazy short sellingu, w 2020 roku w trakcie pandemii COVID-19 wiele krajów europejskich ograniczało handel i shortowanie, a w 2022 roku Moscow Exchange została całkowicie zamknięta na kilka tygodni.
Obecny konflikt oraz zachodzące zmiany na świecie mogą, moim zdaniem, doprowadzić do podobnej sytuacji. Uważam, że stoimy przed kryzysem większym niż ten z 2008 roku.