chyba będzie lipa z tymi zaświadczeniami, gdyż dzwoniłem do biura maklerskiego i pan mi wyjaśnił, że by te akcje miały jakiś głos trzeba by je przekazać notarialnie a to generuje kolejne koszty do i tak już utopionych pieniędzy i koło się zamyka. Odniosłem wrażenie że w biurze maklerskim nic jeszcze nie wiedzą w sprawie zaświadczeń albo jest jakaś zmowa z zarządem żeby nie doprowadzić do scalenia indywidualnych akcjonariuszy