Usiadłam na fotel i na nogi zarzuciłam płachtę trzymając gliniany kubek kompotu wiśniowego. Tak patrzę wysoko w niebo i zobaczyłam spadającą gwiazdę. Przyglądam się i zobaczyłam drugą gwiazdę, ale już ona nie spadała. Wstałam z tego fotela i patrze się. Włosy moje zaczął powiewać silny wiatr. Moje niebieskie oczy przeistaczaly się w niebo. Blyskawica nastała! Wtedy zobaczyłam obłok chmurę i księżyc w środku na niej i na tym księżycu siedział wczesniak z gwiazdą w ręku. Będą wzrosty!