Ubiegając stado klakierów (ci co wołają "brawo zarząd") śpieszę poinformować, że z prawdziwą niecierpliwością oczekuję REWELACYJNYCH jak ZAWSZE DOTĄD wyników za q1 czyli pierwszy kwartał. W oczekiwaniu na milionowe obroty, settysięczne zyski i dziko skaczące na poziom 1 zł akcje lecę z szaleństwem w oczach, mokry, spocony, przebierający nogami, sprzedać wszystko co mam, nawet babci stare skarpety, aby kupić, dokupić i obkupić się w akcje LS po szyję albo jeszcze bardziej.
Ah.. gdyby Elon Musk wiedział co traci ...