Giełda nasza jest okrutna bo kursy akcji niektórych spółek zachowują się jak by były oderwane od rzeczywistości i obserwując je można zauważyć że im w spółce jest lepiej tym kurs jej się gorzej zachowuje a jak jest z koleji w trudnej sytuacji to po zdołowaniu kursu do minimum osiąga nie widziane wcześniej szczyty notowań po czym często znika z notowań. Czy tak ma wyglądać inwestowanie ja się pytam bo chyba coś jest nie tak. Amerykański dojrzały rynek przynosi z roku na rok inwestorom dodatnie stopy zwrotu a tu nie wiadomo która spółka bankrutuje a która jest w szczycie rozwoju bo po kursie się tego nie da dowiedzieć a w e wskaźniki to już ostatnio mało kto patrzy. Takie życie i tyle.