Po ogłoszeniu dzisiaj przez Orlen stanu posiadania zrobiłem wyliczenia i wychodzi mi, że conajmniej 27% pozostałych akcjonariuszy musiałoby nie objąć swoich praw żeby Orlen wyszedł na swoje (znaczy się nie został rozwodniony). Z kolei aż 57% musi nie objąć aby Orlen przekroczył 95%. Tak więc mi się wydaje, że nie wiadomo co będzie. Jak te spekulanty-milionery obejmą swoje udziały to żadnego 95% Orlen nie osiągnie. Może to nie o to chodzi?