Przyszedł mi do głowy taki oto czarny scenariusz. Aviva (być może także pozostałe fundusze) kartuje przekręt z MS, którego ofiarami będzie tzw ulica. Przypomnę, że okres skupu jest do połowy grudnia, a więc dość długi. Aviva zaczyna sypać akcjami do worka MS w przedziale 4,9 - 5zl. Kurs trzymany jest za mordę w wąskim przedziale, czas upływa, nic się nie dzieje. Zniecierpliwiona ulica wkracza do gry i wyprzedaje się w zamrożonym przedziale. Worki MS schodzą coraz niżej, w końcu poniżej ceny wykupu. Wówczas do gry wraca Aviva (i inne fundy), także odbiera od ulicy akcje, ale teraz taniej. Ulica wyprzedaje się (hipoteza nierealna, lepiej powiedzieć mocno redukuje się w akcjonariacie SNS). Po tych roszadach MS rozmawia o wykupie już tylko z funduszami (bez ulicy) i podbija cenę wykupu. Fundy spijają śmietankę i zgarniają premię.