Cześć. Byłem na URSUS-ie od 2014 roku, czyli 7 lat. Przez ten okres starałem się być cierpliwy, liczyłem że sytuacja spółki się ustabilizuje i URSUS odrodzi się jak feniks z popiołów. Niestety jak wszyscy wiemy, to się nie stało. W tym roku powiedziałem dość, nie wytrzymałem i wyszedłem ze sporą stratą (którą już co prawda odrobiłem na innych spółkach). Nie mniej jednak życzę wszystkim cierpliwym akcjonariuszom, żeby URSUS wrócił i dał sowicie zarobić! Pozdrawiam!