Spadek przychodów za styczeń tłumaczony jest dwoma czynnikami:
1. Mniejsza ilość sklepów (o 8, w domyśle najgorszych marżowo, jak rozumiem są zamknięte nie na franczyzie)
2. Spadek w sieciach handlowych vs dobry styczeń 2022 (pomimo wdrożenia nowych produktów i chyba poszerzenia półki)
3. Spadek w e-commerce: nominalnie tyle samo, ale wartościowo mniej, przy większej ilości transakcji
"spadek przychodów wynikał z niższych cen sprzedaży ze względu na niższe ceny surowców"
A więc jak rozumiem przychody siadły wszędzie we wszystkich kanałach sprzedaży, przy czym sprzedaż stacjonarna jest na lepszej marży, w sieciach handlowych kto to wie (jaka marża jest dla SFD np. w Biedronce czy Lidlu?), a PYTANIE dotyczy punktu 3:
Czy SFD zmienia ceny produktów z tygodnia na tydzień albo z miesiąca na miesiąc dostosowując je do cen surowców w danym okresie? Czyli jak jest cena substancji chemicznej niższa o 10%, to oni dają z marszu 10% rabatu? Jak to działa? Jest to tłumaczenie podobne do wyjaśnień cen pochodnych stali, której np. Stalprodukt nie wytapia, a zużywa, czyli kupuje jako surowiec i jego produkty są pochodną cen tony stali.
Jeśli tak samo jest z SFD i tą branżą, to nie rozumiem inwestowania milionów w marketing a więc w marki, które są nośnikiem ceny a nie surowce, z których został zrobiony markowany produkt...