Do połowy roku 2009 zrealizowalem akcje z zyskiem, powiedzmy 9 tyś. zainwestowałem je w inne spółki, które przenisosły statę. W sumie na koniec roku mój prtfel miał stratę w wysokosci ok 9 tyś.Myślałem, że strata zbilansuje się z zyskiem i podatek wydzie około 0 zł.
Dostałem rozliczenie za 2009, gdzie mam zapłaci podatek od 9 tyś. Jestem wkurzony bo cały czas mam stratę na rachunku.
Mam pytanie, co powinienem byłzrobic w 2009 by tego podatku uniknąc.
Teraz już po fakcie przyszło mi do głowy, że przek końcem roku powinieniem sprzedac akcje ze stratą by ją wykazac i zaraz potem odkupic ewentualnie po takiej samej cenie. Czy ta strata było by zaliczona do dochodu?? Jeszcze mogę się ratowac i teraz sprzedac ze startą wy ją zaliczyc do dochodu za 2010.
Czy dobrze myślę??