A nie macie wrażenia, że te przesuwanie gier może być po prostu czystą kalkulacją?
Układanie planu wydawniczego w taki sposób, aby przychody w każdym kwartale były zbliżone.
A nie, że wywalenie wszystkiego na jeden kwartał zysk x10, a potem kolejny kwartał strata.
Wg mnie dobre granie.