Wycena rynkowa jest zależna od tego ile są w stanie zapłacić uczestnicy rynku. W obecnej sytuacji CRC nie cieszy się zainteresowaniem ze względu na wirtualną wycenę portfela. Dopóki nie będzie gotówki w kasie z GX1 i innych to walory będą w niełasce. Nawet cena GX1 na 100 zł nic tutaj nie pomoże. W tej chwili nie ma rynku na spieniężenie GX1. Płynność wyschła i rynek gra pojedynczymi zrywami.
Są w tej chwili na GPW mamy spółki które są notowane poniżej wartości księgowej i mają gotówkę w kasie a mimo to są w niełasce i codziennie notują nowe minima. Nie będę wymieniał. Wobec tego dlaczego tak napompowana spółka z wirtualnymi zyskami, jak Carpathia miała by zyskiwać, szczególnie w tej chwili?
Cena CRC jest w tej chwili umowna i równie dobrze może to być 6 zł za sztukę.
Starszy brat CRC czyli INC jest bardzo słaby albo inaczej, pokazuje słabość i tam też spotkamy się na niższych poziomach.
Czynnik ryzyka które niewiele osób obecnie bierze pod uwagę a który wpływa szczególnie na mniej płynne walory to możliwe zamknięcie giełd z powodu COVID. W marcu na Filipinach już testowali ten scenariusz. Mieliśmy zamknięcie giełd do odwołania. Nie można wykluczyć że powtórzy się na większą skalę, jeśli COVID będzie straszył.