Po dobrych paru latach inwestowania rynek cały czas mnie zaskakuje. Tak jest też w przypadku Openneta. Jak to jest możliwe że spółka bez dotacji unijnych, z mniejszymi przychodami i zyskiem była wyceniana w 2012 roku znacznie powyżej 10 zl, a dzisiaj przy lepszych raportach, dotacjach, umowach nie ma nawet 3 zł za akcje?! Wniosek: giełda jest nieracjonalna i niprzewidywalna ;)