Od ponad miesiąca niemal wszystkie akcje są zbierane z prawej, co prawda na żenującym wolumenie, ale jednak.
Z jednej strony ktoś jest zdeterminowany, by kupić jak najwięcej, z drugiej strony po info o porozumieniu i walnym nie ma podaży, która byłaby skłonna zaspokoić ten popyt i oddać akcje w niskiej cenie.
Na razie pojawiły się pozytywne informacje, ale nie widzę powodu do gorączkowego brania z prawej. Porozumienie tych samych akcjonariuszy już tu było w 2016 roku, wtedy też wprowadzili członka do RN.
W 2017 roku kurs urósł do 4.50, czyli nieznacznie wyżej, w sytuacji, gdy perspektywy spółki były postrzegane znacznie lepiej - realizowali inwestycję Winnica, zaczynali z Country i wydawało się, że pójdą za ciosem. Kurs spadał w 2018 po dobrych wynikach, spłaceniu kredytów i przy bardzo niskim C/Z, gdy nie było pod co grać, a spółce nie spieszyło się z kolejnymi inwestycjami. Teraz Country jako tako się sprzedaje i wyniki będą nieco lepsze niż w 2019, ale o przyzwoitych zyskach nadal można zapomnieć.
Skąd więc to zbieranie? Widzę 4 rozwiązania:
1) Szmagalscy przestraszyli się porozumienia i postanowili się wziąć do roboty, może zacząć kolejne inwestycje, może sprzedać część majątku i wypłacić coś akcjonariuszom - najmniej prawdopodobne.
2) Value i Gregorczuk zamierzają tym razem ostrzej dobrać się głównym do d..., a nie być tak grzecznym, jak w 2016 - biegły ds szczególnych, może później jakaś próba wyceny przez rewidenta, uzyskanie większej kontroli nad działaniami głównych.
3) Szmagalscy postanowili po infie o porozumieniu zabrać zabawki i będzie wezwanie, może trochę powyżej obecnej ceny.
4) Mamy na giełdzie znacznie więcej kapitału, marcowi inwestorzy po wyjściu z modnych tematów są bardziej chętni do szukania rozmaitych okazji i to oni zbierają Tritona pod któreś z rozwiązań 1-3 - niestety najbardziej prawdopodobne, a jeśli porozumienie nic nie wskóra i nie zrealizuje się żaden z pozytywnych scenariuszy, to kurs za jakiś czas wróci do bazy (aczkolwiek będzie okazja wyjścia wyżej niż przed porozumieniem).