Kopytko, obronił portfel wykupując prezesa. Owca od dawna wesoło pobekuje, bo już okrąglutka i więcej nie wciśnie. Leo-Nidas udaje, że nie wie jak kupić. Bolo drży przed dwucyfrówką, bo już więcej nie zmieści, a przecież za całego barana chce na grill wrzucić.... Wniosek. Wszyscy zapakowani, więc jutro zaczynamy na czerwono :)