Spółeczka podpisała tłusty kontrakt z Francuzami - 29 mln euro na pięć lat daje ok. 24 mln zł przychodu rocznego. To tyle ile cała sprzedaż w rekordowym 2011 i prawie 10 mln zł więcej niż rok temu. Jeszcze jak Madej z kolegami popracują na rentowności, to Werthholtz wróci do gry.
Widzę, że po informacji już zaczęło się zbieranie papierów.