Przepraszam wszystkich za bycie takim frustratem i ironicznym gnojkiem. Wtopienie kasy po 10zł za kurs kosztowało mnie zdrowie psychiczne i leczenie. Po miesiącach plucia jadem z bezsilności musze przyznać, że nieustanne upuszczenie żółci na innych nie pomaga mi i żona mnie olewa za stracone oszczędności i utratę pracy. Proszę o litość jeśli czasem jeszcze bede miał złośliwe wpisy jakbym miał rozszczepioną osobowość... To wina skrzywionych genów, dlatego czasem jestem tu z nazwy Inwestorem, z sentymentu do czasów sprzed exola gdy miałem kasę, a czasem Janosikiem lub Obserwatorem bo już mam dziurawe kieszenie i nawet na opłacenie rozwodu musze brać pożyczkę...No, to tyle, na razie...