No to sie najedli dolara. Tak jak mowilem wczesniej, te podwyzki stop to jedna wielka lipa zagrywana pod gieldy zeby kroic leszczy.
Teraz poczekaja az dolar zleci na 3.6 i potem znowu zaczna szczekac...
To samo z frankami. SNB gledzi ze przewartosciowany a nic z tym nie robia. Teraz maly zjazd pewnie na 3.8 a potem szpula w gore i interes sie kreci... inna sprawa ze wkrecaja teraz ludzi w przewalutowania wiec trzeba ich jakos zachecic... Strzyżenie owieczek trwa w najlepsze...