Panowie i Panie, muszę się z Wami czymś podzielić
Kupiłem akcje Pure Biologics. Oczywiście w idealnym momencie – takim, po którym wykres już tylko… spada. I spada. I jeszcze trochę spada.
Dzisiaj patrzę: 2,90 zł.
DWA. ZŁOTE. DZIEWIĘĆDZIESIĄT.
Ale!
Miałem sen.
I to nie byle jaki.
Śniło mi się, że Pure jest po 130 zł. Sto trzydzieści. Wykres pionowo w górę, analitycy płaczą ze szczęścia, ja odświeżam konto co 5 sekund i zastanawiam się, czy kupić Teslę czy jednak skromnie Lambo.
Nagle budzę się cały spocony…
Patrzę na telefon… 2,90 zł.
I nie wiem, czy to był sen proroczy, czy tylko mózg próbuje mnie chronić przed psychicznym bankructwem.
Tak że tego…
Jakby co, to jak zobaczycie 130 zł, pamiętajcie – mówiłem.
A jak będzie 1,30 zł… to nigdy nie było tego posta