skoro przy wartości księgowej 3,5 na akcję bobiński który umie swietnie dbać o swoje interesy z wilbrantem z którym mieszka płot w płot godzą się by dostać za pakiet kontrolny niecałe milion trzysta tysięcy akcji seko co równa się niecałe 9 milionów to znaczy ze ta firma jest nic nie warta. Gdyby sprzedawali po wartości księgowej musieliby dostać 2 razy więcej. a gdzie premia za przejęcie? Niepokoi zapis ze po przejęciu od obu panów akcji seko może odstąpić od fuzji i pewnie to zrobi bo przy księgówce 3,5zł na akcje wilbo musieli by dac wiecej akcji inwestorowi niż bobinskiemu. W ofercie publicznej wilbo pozyskało 20milionów zł i wplacilo to na konto, solidarnie zdoili firmę i mówią adie