.....nie dali rady kolarze ... sprzedali narciarze ....wrócili z Włoch :))
To tak dla ostudzenia emocji :))
Nie ma się co ,,gotować " - trudno ,przypuszczam że gdyby nie raport za pasem popłynęło by mocniej ( bo jest wiara która trzyma ) co i tak nie uchroniło nas od bez mała 10% w plecy
Co do wirusa i innych zawirowań -nasz ,,banan " dostaje zawsze ,bez względu czy ciepło ,czy zimno ..czy w Hameryce leci czy rośnie ,taki mamy klimat -owszem zaraz odezwą się Ci co stwierdzą że poleciało wszędzie -zgadzam się w całej rozciągłości tylko ONI mają z czego spadać a u nas ...cóż szkoda gadać ..dno ,muł i wodorosty.
Wirus od kitajców to ,,nowość " pod którą w tym kasynie idzie grać ,popularna grypa to przeżytek choć zbiera większe ,żniwo " tylko to ,,nasza grypa " i wszyscy się do niej przyzwyczaili ;)