Przy założeniu, że spółka wyprzedaje się z rybek i odzyskuje wszystkie należności dodaje to do gotówki i spłaca wszystkie długi - pozostaje z jakie 15 mln ( założyłem, że trochę należności jest nieściągalne i pare rybek wątpliwej jakości). Wartość firmy wg wezwanie to 19,5 mln - wychodzi na to że biznes, w którym można zarobić 2,5 mln zł rocznie jest wyceniany na 4,5 mln zł. trochę tanio.
Jak w 2013 kupowano akcje od poprzednich akcjonariuszy - firma miała jakieś 12 mln "wolnej gotówki" - teraz ma 3 mln więcej - wypadałoby, aby zapłacili za samo to z 3 grosze więcej, czyli co najmniej z 21 groszy. Mam nadzieję, że nikt o zdrowych zmysłach nie odpowie na wezwanie.
Ja przynajmniej nie zamierzam odpowiadać.