WBAY prawdopodobnie ogłosi upadłość jeszcze w tym tygodniu, najpóźniej w tym miesiącu. Kolega dziś rano rozmawiał z Prezesem, jedynym pracownikiem firmy...
chciał sprzedać obraz po dziadku, podobno rynkowo dość sporej wartości, a Prezes mu na to, że oni się już tym nie zajmują, nie prowadzą pośrednictwa, nie organizują aukcji i życzliwie podał mu adres konkurencyjnej galerii sztuki! Szok!
Tak sobie myślę, że teraz scenariusze mogą być takie, że albo właścicielowi (= akurat w tym przypadku głównemu akcjonariuszowi) się zechce 'ostatni raz' podbić kurs i pomachać na dowidzenia, albo wersja bardziej chamska dla posiadaczy akcji, czyli zejście do paru grosików i ewakuacja.