https://blogi.bossa.pl/2020/11/25/wartosc-z-ktorej-nic-nie-ma/
Fajny tekst, w którym zamiast "Berling" możecie podstawić sobie "Triton" i wiele będzie się zgadzać. Z tą różnicą, że w przeciwieństwie do Berlinga Triton od lat ma problemy z wypracowaniem zysku, dywidendy nie wypłacał nie tylko od 2018 roku, lecz od początku obecności na GPW, a głównym aktywem spółki nie jest gotówka, lecz nieruchomości.
Takich spółek się nie kupuje pod wzrost wartości. Można kupić spekulacyjnie, gdy widzimy, że jest szansa na jakąś zmianę w wynikach i podejściu akcjonariuszy.
Szmagalscy Tritona pewnie by i za 15 złotych za akcję nie sprzedali. Dla drobnych akcjonariuszy wartość tkwiąca w spółce jest jednak znacznie niższa. To NIE JEST spółka value, tylko spekulacyjny gniot, chwilowo zupełnie zapomniany. Nawet nowicjusze na GPW po analizie dostrzegą, że spółka powinna być wyceniana wyżej, ale co nam z tego?
Czekam na moment, aż pojawi się płynność, a jakieś mało istotne info sprawi, że spekuła będzie chciała rozegrać temat, a teraz czas na przerwę od zajmowania się dziadowską spółką na dłuższy czas.