Po prawomocnym wyroku, jedyną władzą w firmie jest sędzia komisarz. Często się zdarza na giełdzie, że ktoś chce zamieszać i zrobić wrażenie, że można firmę jakoś uratować. Likwidator nigdy jeszce nie przychylił się do działań pseudoudziałowców, bo to podważyłoby powagę sądu, który przyznał sędziemu komisarzowi władzę w dziedzinie likwidacji firmy. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdyby likwidator chociażby skomentował pseudouchwałe WZA.
A mimo wszystko ktoś dzisiaj kupił akcje za 66 zł. Naiwnych nie sieją.