Od debiutu łączny wolumen (z dzisiejszą sesją) wyniósł na Yureco nieco ponad 100 000 akcji. Zkładając, że połowa tego to było kupno i szybka sprzedaż po wzrościku o nędzne 20 - 30%, to oznacza, że w realnym obrocie jest na razie tylko maximum około 50 000 akcji.
Czyli, że ci akcjonariusze, ktorzy nie mają lock upów nie za bardzo są chętni do sprzedaży na tych poziomach. Wiedzą, że spółeczka może wzrosnąć do 10 zeta, albo więcej.
Skoro tak mało jest teraz akcji w obrocie, bo 50 000 to nic, to wystarczą nieduże zlecenia, żeby podnieść znacznie kurs. Tym bardziej, że jest od poczatku niewiele zleceń sprzedaży. Widać to w pełnym arkuszu:
http://mojeinwestycje.interia.pl/gie/prof/spolki/notowania?wlid=8027&ks=1
Chcecie zarobić 100% lub może więcej od obecnych poziomów? To dołączcie się do kupna...