Wszyscy zastanawiamy się teraz jak ocenić tajemniczy uśmiech Pana Korczaka.
Czy było w nim widać zmieszanie typu "wiem, że jest git ale nie powiem"
A może był to uśmiech zwykłego wywyższenia typu "spadaj redaktorku nic ci nie powiem"
Czy może raczej "z Nigerią jest kicha" więc uśmiech był wymuszona próbą zatuszowania westchnienia.
To jest dość poważne zagadnienie bo za w tym uśmiechem stoi przecież nasza kasa.