Szukanie frajera, który odda im 50% akcji w spółce i-gamingowej za pół-darmo jest pozbawione sensu - szkoda czasu, a czas to pieniądz. Za poł darmo to mogły oddawać akcje tylko polskie fundusze, które kupowały te papiery po 50 zł, by następnie je sprzedać poniżej 30 zł - dodatkowo płacąc (pomimo straty) 15-procentowy american tax.
Tutaj potrzebna jest inna strategia:
1) skup akcji HUG z rynku i pompka kursu na 100 zł,
2) fuzja z przejmowanym podmiotem wg uczciwego parytetu, opartego głównie na wskaźniku P/E,
3) emisja akcji z prawem poboru i przejęcie kolejnego podmiotu z branży i-gamingowej.