Posiadam kwote 400 tys. zlotych na koncie w banku.
Ponadto zainwestowalem 800 tys. zlotych w nieruchomosci (dwa mieszkania, sredniej wielkosci - jedno do zamieszkania, drugie do zamieszkania/wynajem), w Polsce. Poza tym pytanie gieldowe.
I teraz pytania:
1. Czy warto trzymac tak duze pieniadze (400 tys.) na koncie? Funduszom nie ufam, obligacjom tez nie.
2. Moze lepiej sprzedac nieruchomosci za jakis czas, gdy sytuacja zyciowa sie wyklaruje i zainwestowac za granica?
3. Czy wspomagac budzet wynajmem z Polski i zyc za granica - reszte srodkow (400 tys) zamienic np. na dolary i wynajmowac w danym kraju?
4. Ostatnio stracilem na gieldzie 15% zainwestowanych srodkow. Nie sprzedalem akcji, po prostu jest na minusie. Czy uwazacie ze ta bessa bedzie trwala dlugo?
Z gory dzieki za odpowiedzi... jestem troche zagubiony