Do tej pory mogliśmy jedynie się domyślać, jaki jest prawdziwy stan zadłużenia Polski. Teraz, na wyraźne polecenie UE, analitycy Głównego Urzędu Statystycznego nie mieli wyjścia i pierwszy raz w historii oszacowali ukryty dług naszego kraju. Suma jest gigantyczna - to 4,96 biliona złotych, czyli 276 proc. polskiego PKB.
Skąd te wyliczenia? To wymóg Brukseli. Dane mają być przesyłane do Komisji Europejskiej (Eurostatu) co trzy lata w dwa lata po okresie sprawozdawczym, poczynając od informacji za rok 2015. I to właśnie za ten okres GUS przedstawił w piątek liczby.
Pisząc o ukrytym długu Polski, urząd ma na myśli "szacunki wartości uprawnień emerytalno-rentowych gospodarstw domowych nabytych w ramach ubezpieczeń społecznych". Brzmi skomplikowanie, ale chodzi o sumę, które państwo polskie będzie musiało wypłacić wszystkim uczestnikom systemu emerytalnego, pomniejszoną o wniesione składki. Innymi słowy, to kwota, którą Polska będzie musiała wypłacić przyszłym i obecnym emerytom.