Ubrany zostalem w akcje czegos co mialo miec rosnace wyniki, czegos co mialo wyplacac 5 zlotych dywidendy na akcje.
Cos mi jednak podpowiada, ze robilem za frajera. Prezio skupil swoje akcje po 80 zlotych, a ja zostalem z reka w nocniku. Jest mokro i czuc mocznikiem...obawiam sie, ze dlugo tak posiedze i odomocze sobie te rece. Smutne jak sie dalem zrobic na piekne "obietnice", preziowi absolutnie juz nie ufam. Po transakcjach widze, ze fundusze moga miec podobne zdanie. Czekamy zatem na kolejne komunikaty. Poki co ze smutkiem trzeba zakonczyc ten rok. A tak moglo byc dobrze :(