na cognorze trochę zarobiłem, ale nadal obserwuję, bo uważam, że tu można będzie zarobić - ale chyba nie teraz. Sądzę, że najbardziej optymistyczny scenariusz to trend boczny. Liczycie na zakupy prezesa, a on na to teraz nie ma kasy. Kasa z dywidendy przeznaczona na spłatę pfr, te skromne zakupy po kilkadziesiąt akcji mają pokazać, że wierzy w spółkę. Zobaczcie wcześniejsze zakupy - nie ta skala. Fundy tu nie kupują, oni nie lubią takich jednorękich spółek - kupuje ulica, a ulicy trudno utrzymać kurs. Dodatkowo, sądzę, że wyniki IIQ będą fatalne. Wiadomo, że giełda kupuje przyszłość, ale moim zdaniem jeszcze za wcześnie na zakupy. Cała branża ledwo zipie, to na czym to ma rosnąć? Wyjście z giełdy nierealne bo: 1. prezes nie ma na to kasy 2. skąd niby miałby pojawić się kupiec. Chwalicie się, że kupowaliście po 2 czy 3 złote, ale jakie to ma znaczenie, jaki sens trzymać papier, który stoi lub spada, kiedy rynek rośnie.