Jak to jest że firma która nie ma żadnych struktur wygrywa przetarg na obsługę sądów i prokuratur wart prawie 500 mln zł?
Żeby to zrozumieć trzeba cofnąć się wiele lat wstecz do czasu gdy właścielem tej firmy byli ludzie którzy sprzedawali urządzenia dla poczty hybrydowej. Zawarto umowę na podstawie której zdobyło dofinansowanie ze środków unijnych w wysokości kilkunastu milionów niby tylko na hybrydę ale w rzeczywistości chodziło o przejęcie tego operatora pocztowego przez wiadomo kogo. Czy ktoś korzystał z tej poczty hybrydowej? Jeśli tak to proszę o link ;-)
Wracając do przetargu, firma która go wygrała to tylko zabezpieczenie żeby nie pogrążyć w razie wpadki głównego wykonawcę I .
Ale nikt myślący nie da się nabrać. Poczta specjalnie nie odwoła się od wyników przetargu ( chociaż bez problemu mogła by udowodnić że operator który wygrał nie spełnia warunków wymienionych w SIWZ) ponieważ wiedzą że jest to gwóźdź do trumny tego operatora.
Tylko czy padnie tylko P czy też I przez masowe bankructwa przedstawicieli, protesty pracowników i gigantyczne odszkodowania.