zamknij Pan autostrady, rozbierz drogi asfaltowe i zostaw kocie łby.
podobna filozofia przyświeca aparatowi państwa, który próbuje rozebrać Hyperiona. Większościowi są za słabi kapitałowo i zarządczo, porwali się z motyką na księżyc. Zgoda, ale co robi państwo? Nieudolny aparat, póbuje rozebrać firmę i wyciągnąć 3000 km kabli z ziemi. toż to jest kryminał. Ja się pytam, kiedy zaczną zwijać autostrady?