Z jednej strony IT ma się mieć bardzo dobrze, z drugiej strony, trochę klientów pewnie padnie, ponoć projekty kinowe zagraniczne są kontynuowane, więc nie jest tak źle jakby niektórzy chcieli. Pytanie czy firma zbuduje coś na tej covidowej nieciągłości czy zaprzepaści szansę na wbicie się w jakąś nową niszę?