Spółka podała w zeszłym roku: "Opisane wyżej platformy technologiczne są wysoce modyfikowalne i skalowalne, jeżeli chodzi o wytwarzany asortyment, umożliwiając Emitentowi zmianę receptur, uzupełnianie oraz usuwanie testowanych parametrów (oznaczeń) w miarę zmian obowiązujących standardów w diagnostyce medycznej, czy przemysłowych normach jakości. Te cechy technologii testów immunochromatograficznych i PCR oraz posiadanie głębokich kompetencji i wieloletniego doświadczenia, a także rozległych relacji w łańcuchu dostaw, umożliwiły Emitentowi m.in. szybkie, jeszcze w marcu 2020 r., wprowadzenie do sprzedaży testów na COVID-19"
Mają technologie i potrafią szybko działać. Tak wiec logiczne by było, gdyby przynajmniej analizowali możliwość wprowadzenia testów na małpią grypę