Idą święta a po nich sylwester więc ludzie wraz z rosnącą inflacją będą chcieli pokazać jak to im się powodzi i że kryzys ich nie dotyczy. Po za tym obostrzenia w tym roku są łagodniejsze i wszystko wskazuję na to że wyniki sprzedażowe w spółce powinny wyglądać lepiej w ostatnim kwartale.
Dobry mam sposób rozumowania?