A może ktoś rezolutny - mzamiast jeździć po kurortach - zadzwoni do nich i zapyta wprost (na mnie mogli mieć alergię), co i jak z tym skupem? W końcu akcjonariat, nawet mały, ale wierny (pariotyzm w modzie, synczyzna), ma prawo brać udział w spisku i też chce być bogaty...trzeba miłej Pani od razu powiedzieć, że chce się mówić z dyr fin i przełączy...Eskulapy, Misie, Hanysy i Egzorcyści do dzieła!