Potencjalnie dobry wybór na obecny kryzys, bo wirus działek nie bierze i nikt przy nich na taśmie nie pracuje, nawet zdalnie nie trzeba monitorować? Szkoda tylko, że nie ma prawa, że w przypadku drastycznej różnicy między wyceną księgową, a ceną na giełdzie np. 5% akcjonariuszy może żądać likwidacji spółki, wtedy główny nie robiłby w bambuko drobnych.